Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
I hate it here - by I hate it here
I hate it here's Blog,
czyli Felietony człowieka zmęczonego ludzkością.
Menu
Blog
Strona Główna
Napisz do mnie
Dodaj do Ulubionych

Cyniczny... może.
Wredny... czasami.
Znudzony ludzkością... oczywiście.

Jeśli obrażam czyjeś uczucia religijne, poglądy, światopoglądy i resztę tego ścierwa.
Bywa.

3777 odwiedzin
Ksiega Gości
2 wpisów
Dodaj do Księgi

2009
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec

Przeprowadzka

Z racji tego że ten serwis nie do końca spełnia moje wyamgania, oraz że adres jest długi i nieporęczny przenoszę się na

http://wielebny.blox.pl

I hate it here 10/05/2009 23:04:12 [komentarzy 1] Komentuj

Gala Oscarów

Witam moich aktorów i aktorki. Świat jest scena a my na nim gramy, jaka mawiali starożytni i mieli rację. Powiem więcej, byli prorokami z racji tego, iż obecnie wizja Orwella jest wizją miła, lekką i przyjemną. Wręcz rozkoszną, o której się marzy. Pomachajcie do kamery i czytajcie dalej.

Otóż od pewnego czasu panuje moda na to, aby się obnażać. I nie mówię tutaj o pannach których mini (mikro jak to mówi moja filthy assistant) jest krótsza od mej dłoni a o ludziach których prywatność jest jak tyłek w stringach. Ciężko dojrzeć coś co zakrywa a to co powinno być zakryte jest wyeksponowane. Wystarczy włączyć telewizor (duże, zwykle prostokątne pudło gdzieś w pokoju, podobne do monitora) i poczekać na pierwsze lepsze talk-show. W czasach kiedy byłem młodszy, mniej zgryźliwy, niewytatuowany i zdarza mi się oglądać telewizornie mówiono o tym co też kto jadł na śniadanie, jak zostało się zwolnionym z pracy czy też jak się czuto po zdradzie i to była granica której się trzymano. Obecnie z tego co widzę migrując między lodówką a moim leżem to przy zdradzie nie tylko podaje się z kim, ale też i jak z opisem anatomicznym i porównaniem, najlepiej na wizji. To jeszcze nic, modne ostatnio stały się teleturnieje gdzie miast zgadywać w którym pudle jest kot a w którym telewizor pierze się największe brudy i mówi o tym jak synek gwałcił koleżankę ze szkoły. Materiał filmowy jest dołączony, wszak to rozrywka rodzinna. Różnica między tymi ludźmi a dziwkami jest taka, że panienki lekkich obyczajów dają dupy fizycznie a reszta psychicznie.

Ale spokojnie, to nie koniec. Nasza kochana władza z Brukseli zaleciła monitorowanie ulic i środków komunikacji miejskiej. Jeden z niewielu ich pomysłów, które mi się autentycznie podobają i nie mam nic przeciwko. Ulica nie jest miejscem prywatnym, autobus też i nikomu normalnemu nie powinno przeszkadzać że jest nagranie na którym ktoś tłucze jego głową o latarnię. Istnieje cień szansy, że sprawca będzie złapany i sprawiedliwie umieszczony w hotelu finansowanym z kieszeni podatników, gdzie oglądając telewizję i robiąc sobie dobrze spędzi kilka latek nie musząc się martwić o pracę i dach nad głową. Ten monitoring jest cacy i go się nie czepiam. To jakbym się czepiał kamer ochrony w centrum handlowym, w którym gram w golfa.

Znacznie bardziej są ciekawe pomysły tak zwanego prewencyjnego monitorowania internetu, poczty mailowej, a nawet mieszkań osobistych. O ile kamera na ulicy mi nie przeszkadza to taka sama skierowana na okna mej sypialni powoduje lekki niesmak, bo gwiazdą amatorskiego porno być nie chcę. Tak samo jak mieć sprawdzane czy jestem prounijny. Ponieważ mamy wolność słowa (zapis tego w Konstytucji dowodzi, iż prawnicy mają wyjątkowo sarkastyczne poczucie humoru) to mogę powiedzieć, że UE jest niefajne i wolałbym niepodległą Polskę. O ile nie krzyczę tego na ulicy, rzucając butelkami z benzyną w przechodniów to nie łamię prawa. Ale kiedy ktoś mnie pociągnie do odpowiedzialności za taką frazę w moim domku czy też blogu to oznacza, że Orwell był jak Murphy. Optymistą.

Na świecie są już przykłady totalnego terroru, przy którym dokonania takich komunistów, jak Hitler i Stalin, są niewinne niczym lepienia babek z moczu i piasku przez dzieci w piaskownicy. Skazanie ojca, który pomagał umyć się własnej córce w swej własnej łazience za próbę gwałtu sugeruje, iż należy powoli rozważać wyjechanie do Chin, jako oazy wolności i ludzkiego traktowania ludności.

Rozumiem, że ludziom się nudzi i mają dziwne pomysły ale donoszenie na kogo się da w imię wolności naszej i waszej pachnie mi tym o czym czytałem w podręcznikach do historii (i co pewnie wykreślono w imię propagandy) i był to przykład zindoktrynowanego społeczeństwa. Ale spokojnie, tacy malkontenci jak ja niedługo znikną w zalewie wierszyków przedszkolnych o tym, że Unia jest naszym domem, świąt unijnych, mody na bycie sodomitą oraz bycia jak najbardziej zbuntowanym (zgodnie z najnowszym katalogiem mody oraz najnowszymi hitami radio młodzieżowego).

*Poszedł budować barykadę i czyścić szabelkę przed rozpaczliwą próbą obrony ojczyzny*

I hate it here 8/05/2009 15:22:38 [komentarzy 3] Komentuj

Błogosławieni bezmyślni

Co zrobilibyście z grupą wyznaniową, która wymordowała kilkaset grup etnicznych w imię swego boga? Prawdopodobnie mordercy. Co zrobilibyście z religią, która mówi, iż każdy kto nie jest z nimi skazuje się na nieskończone męki? Prawdopodobnie fanatycy. Co zrobilibyście z grupą religijną, której wyznawcy skutecznie niszczą i niszczyli zabytki i dziedzictwo kulturowe? Prawdopodobnie barbarzyńcy. Której przywódca jest nieomylny a jego aprobata lub dezaprobata może zaważyć na tym co jest dozwolone a co nie dla ludzi? Prawdopodobnie bezmyślną sektą. Grupie, której część członków nie płaci podatków, mimo znaczących zarobków? Prawdopodobnie złodziejami. Która wykorzystuje pieniądze dawana na ubogich w celu polepszenia własnego bytu? Prawdopodobnie zaczęlibyście używać ciężkich bluzgów.

Też nie kocham Kościoła Katolickiego (nazwy organizacji, nawet patologicznych piszemy z dużej). Nawet bardzo. Jednak zgadzam się z nimi w jednej sprawie (wiem, że dla niektórych to jest szok). Osoby niewierzące nie powinny być w żadnej grupie wyznaniowej. Oczywiście katolicy chcą się ich pozbyć bo nie chodzą do kościoła i nie dają kasy na tacę. Ja, dlatego że sztucznie zwiększają liczbę katolików w tym państwie, przez co inne wyznania są spychane na margines życia i bezkarnie się pali im świątynie w imię Jezuska Miłosiernego (w imię żadnego innego boga nie zamordowano tylu ludzi).

Niewierzący, który nie dokonał aktu apostazji jest hipokrytą pierwszej wody. Zapytany, czemu figuruje na liście osób wierzących zwykle udzieli jednej z trzech odpowiedzi:
Bo chce mieć ślub kościelny – który jest sakramentem, więc czymś zarezerwowanym dla wierzących, ba tylko katolików!
Bo chce aby dziecko miało chrzest - czyli zostało uznane za część ludzi wierzących, kiedy rodzice nie wierzą. To tak głupie, że szkoda słów.
Bo to dobrze w mediach wygląda – zachowania polityków z najbardziej zakłamanej partii Słoneczka Peru nie da się komentować cenzuralnie.

Tak więc czemu ludzie, którzy nie uznają istnienia boga uparcie siedzą w wspólnocie ludzi wierzących, z którymi się nie zgadzają w większości punktów? Bo Polak znaczy katolik i nikt kto temu przeczy nie będzie traktowany poważnie w żadnej organizacji. To raz. Dwa, nie można mówić, że jest dobrym człowiekiem jak się nie ma papierka na bycia katolikiem. Nieważne, że ktoś jest mordercą i gwałcicielem, ważne że chodzi do kościoła. To trzy, które omówię szerzej.

Ateista, jak większość ludzi boi się śmierci. Całkowicie naturalny lęk, będący podstawą przeżycia człowieka, jako gatunku. Jakbyśmy się nie bali umierać to byśmy po prostu wyginęli skacząc sobie do rzek i wulkanów. I lęk ten (plus parę innych) jest podstawą wiary. Niewierzący, zwykle kiedy przychodzi mu umierać to bardzo szybko sobie przypomina, że był bierzmowany itd., więc profilaktycznie każe wezwać klechę i po odprawieniu paru formułek ma prawo wierzyć, że jak zacznie gnić to będzie już w lepszym ze światów.

To jeszcze nic. Nawet jeśli całe życie zachowywali się podle, kłamali, gwałcili, mordowali, bluźnili, cudzołożyli oraz sprzedali własny kraj eurokomunistom, to i tak są kochani przez Boga. Po pierwsze można to wszystko robić o ile cierpią poganie, gdyż zgodnie w prawem Kościoła Katolickiego jest to miłe bogu (temu od miłowania bliźniego swego). Po drugie, nawet jak oberwali swoi to i tak wystarczy na łożu śmierci uronić łezkę i powiedzieć, że się żałuje. Nie było tego złego, nie trzeba zmazywać hańby, wystarczy odklepać kilka modlitw i jest się cacy. Chore i patologiczne, prawda?

Wróćmy do modnych dzisiaj ateistów, którzy tak czy siak siadają do wigilijnego stołu, chodzą na śluby kościelne, pogrzeby (swoją drogą są chowani w poświęconej ziemi, nawet jeśli do końca nie wierzyli) i tak naprawdę to ich niewiara jest na pokaz. Bo w ten sposób wpisują się w główny nurt komunizmu będącego obliczem Unii (na dniach media będą ustawowo musiały opiewać wspaniałość UE, bardziej nawet niż swego czasu PRL) oraz własnej wygodnej hipokryzji.

I teraz kwestie, które chcę wyjaśnić zawczasu. Nie mam nic do ateistów, którzy wystąpili z kościoła. Ich wybór, ich wola, niech sobie żyją. I po drugie, zbrodnie Kościoła Katolickiego podpadają pod zbrodnie przeciw ludzkości a pogromy mają cały czas miejsce (Kijów 2007 to nie jest odległa historia, chyba że ktoś ma pamięć jętki) i jakoś nic się nie zmieni, bo nie ma sądu, który by zmusił ich do zapłacenia za swe zbrodnie. Poganie, kiedy mordowali w przeszłości to zawsze aby się obłowić, zdobyć ziemię albo zemścić. Jak każdy w dawnych czasów. Jednak nie mówili, że robią to w imię miłości bożej.

I hate it here 3/05/2009 11:58:48 [komentarzy 5] Komentuj

Oto nastał burdel!

I bynajmniej nie mówię o scenie politycznej czy gospodarce (jeszcze tego brakowało, abym o gospodarce pisał) a o modzie, która panuje wśród nastolatek, szczególnie w wieku 14-18 lat. O modzie na bycie dziwką. Rzecznik Praw Dziecka szacuje, że ok 20% panien w tym wieku uprawia zawód stary jak świat i hańbiący jak mało co.

Nie będę się rozwodził nad tym, iż jest to wina wyuzdanych wzorców z teledysków, filmów i tzw pop-kultury, zakładam iż czytający są na tyle bystrzy i inteligentni, aby samemu skojarzyć te fakty. W końcu nie trudno dojść do tego, że jak się jedna z drugą napatrzy na to, iż ta laska która najwięcej facetów miała między nogami jest uważana za najfajniejszą to zacznie ten wzorzec powielać. Nawet jamochłony podpatrują od siebie taktyki.

O czy więc będę pisał, skoro temat ani nowy, ani odkrywczy? O tym jak to media się tym żywią, co jakiś czas powtarzając ten sam banał w innej formie i z innym pornozdjęciem z Naszej Klasy jako reklamą? Ile można o tym pisać i czytać. Zajmijmy się czymś ciekawszym...

Wami, bando zboczeńców i alfonsów za drobne! Każdym z was osobno i wszystkimi razem! Płońcie!

Bo o ile koncerny dobrze umieją nakręcić taką a nie inną modę, o ile laski w mini tak krótkim, iż mój pasek od spodni jest dłuższy i więcej mi tyłka zakrywa to już norma powszechnie akceptowana i nawet pożądana. W końcu jeszcze parę lat temu, aby znaleźć sobie kogoś na jedną noc należało się namęczyć, mieć pokaźny intelekt (aby odpowiednio zagadać), portfel (aby zapłacić jak metoda 1 nie zadziała) w najgorszym przypadku mieć wyporny łeb (aby spić kogoś). Ale te trudne czasy minęły. Oto nastaje kolejna rewolucja obyczajowa! Oto wszystko wolno a kliniki aborcyjne na Zachodzie są częstsze niż stomatologiczne! A całość tego burdelu nie napędzą wbrew pozorom jakieś przebiegłe szuje i totalni cynicy. Motorem tego jest większość z was, moi mili. Powinno się was wykastrować publicznie tradycyjną metodą przybicia za jajca do mostu (na przykład Długiego, ma całkiem niezłe położenie i widok) i dać nóż w wiadomym celu. Pytacie się czemu tak mówię i jakim prawem?

Prawem obserwatora, który stoi z boku i ma ochotę zrzec się przynależności do rasy ludzkiej widząc do czego ona dąży. Z dnia na dzień, z minuty na minutę przekraczacie kolejne granice i cieszycie się jak głupi, sikając pod wiatr historii i nauki jaka ona z sobą niesie. Patrzycie na upadek kolejnych norm obyczajowych i krzyczycie, że tak powinien wyglądać świat. Głosujecie na liberałów, zapominając że to co oni wyczyniają to tylko w nieco innej formie komunizm (niszczenie norm społecznych z pewnością jest walką z tzw nadbudową społeczną, jaką postulował Marks, a jeśli Marks nie jest komunistą to kto kim jest?) a pewne normy istnieją nie po to aby was niewolić a właśnie aby pokazać wam czym jest prawdziwa wolność. To że nie gzimy się jak wszy łonowe nie czyni nas gorszymi od ich a znacznie lepszymi. Jednak uznaliście, że dorobek ludzkości można niszczyć, promować ateizm jako najlepszy system religijny (to jakby promować orgię seksualne jako idealny środek antykoncepcyjny) a patologiczne wyuzdanie to najlepszy sposób na zdobycie rozgłosu. Teraz przyznać się Pająkowi Gniewnemu ilu z was zadawało się z jakaś „koleżanką” tylko dlatego, iż w „prywatnej” galerii ma zdjęcia pod prysznicem (a to że jest w wieku nie do końca legalnym wcale wam, cholernym pedofilom, nie przeszkadza), albo na imprezie kręci tyłkiem w mini tak krótkim iż widzicie jej sznurek analny, a po pijaku chętnie się rozkłada? Jak ktoś powiedział „tak” to niech się zgłosi do mnie, dam mu nóż. Młotek i gwoździe mam, a w razie czego dokupię. Nie martwcie się.

Na szczęście jest dla mnie i tych niedobitków, którzy owszem lubią jak dziewczyna ma zgrabne nogi i je pokazuje, ale mówię o nogach i to do połowy uda, wyżej już jest to niesmaczne, a jak widać tyłek to nic tylko pytać ile bierze. Na raz.
A wracając do nadziei to pornoliberałowie tak chętnie się wyskrobują i puszczają z swoją płcią iż może wymrą. Z drugiej strony, ci którzy są hetero spokojnie to nadrabiają a dzieci dziewczynek, które nie są gotowe na bycie matkami zasilają rzeszę niedostosowanych do normalnego życia jako wartościowe jednostki w społeczeństwie. I jak ktoś uważa, że mi odbiło od tytoniu i słoneczka, albo na sali upadem o raz za dużo na głowę to niech spojrzy na ilość ciąży wśród nastolatek. Na Wyspach Brytyjskich, gdzie liberalizm w kwestii puszczania się jak szmata w wieku nastu lat jest całkiem pokaźny a pomoc socjalna dla matek z przypadku wielka, ilość takich dzieci rośnie i rośnie. A że Polska od jakiegoś czasu nie jest Polską a nieudolną kalką Zachodu to i u nas taka tendencja się pojawia. Ot z moich mini badań na ten temat (tak, Pajączek chodzi po ulicach i szuka tematów), jeszcze parę latek temu dziewczyna, która nie skończyła szkoły średniej a nawet gimnazjum, a była dzieciata to było wydarzenie i coś gorszego. Teraz to jest norma społeczna praktycznie.

I niech mi tutaj nikt nie mówi, że najbardziej puszczają się te z biednych domów, których nie stać na to aby włożyć coś do ust, co nie tryska białkiem. Bo paradoksalnie najbardziej szaleję te, które spokojnie można nazwać pochodzącymi z dobrze zarabiających rodzin, ba nawet takich gdzie się jedynej i kochanej córeczce poświęca dużo czasu a jej ubiór i wygląd uważa za normalny. Te, które mają ciężko w życiu wolą siebie szanować, bo zwykle tyle im pozostaje. Te które od małego nauczone są, że najlepiej iść po łatwej drodze (a chyba nic łatwiejszego nie ma niż leżeć i rozkładać nogi) szybko stają się dziwkami. 20% to jest co piąta. Jak ktoś jest kiepski z matematyki to niech na ulicy odlicza co piątą dziewczynę. Wyjdzie pokaźna pula jednostek które zasługują tylko na parę mało wyszukanych przekleństw.

Panowie nie są lepsi, ponieważ dziwka nie może istnieć bez kogoś kto z niej korzysta (nie, nie napiszę jak większość że z jej usług, bo przecież ona nic nie robi tylko daje swe ciało). Tak więc każdy chłopak, który się z takimi zadaje, każdy który daje takim podarki i prezenty (większość nastoletnich kurewek nie bierze kasy, tylko podarki typu iPody, biżuterię i inne rzeczy, których koleżanki nie mają) czy też stawia kolejne drinki w klubie (bo one nie mają tyle latek aby chlać) ma iść na most. Dajcie znać który to wezmę młotek i wielki zapas gwoździ.

Bo większość społeczeństwa to dziwki i kurwiarze. Mniejszość to ludzie.

I hate it here 26/04/2009 23:01:00 [komentarzy 7] Komentuj

Wolność, miłość i braterstwo

Wczorajszy tekst był jedynie przedrukiem mnie z serwisu uczelnianego, więc nie płaczcie. Czas na coś nowego.

Przeglądając nieskończony Internet trafiłem na news, iż w czasie wyborów Miss (rozrywka mająca chyba tyle lat ile ludzka próżność) panna straciła tytuł ponieważ powiedziała, iż wierzy w tradycyjną rodzinę. Zastanówmy się przez chwilę nad cudem tego sformułowania. Dziewczyna, która ma ładnie wyglądać wierzy w tradycyjny model rodziny. Nic niezwykłego, coś tak nudnego i oczywistego że nie powinno zająć uwagi publicznej na dłużej niż parę sekund, jakie zajęło wymówienie tego. Mało ambitny program, mało ciekawa wypowiedź a szum jakby przyłapali papieża w burdelu. Czemu?

Otóż jednym z jurorów był sodomita (odmawiam używania nazwy długiej i nowomodnej), który uznał że ktokolwiek ośmielający się twierdził iż dwójka kobiet/mężczyzn nie może się hajtać nie ma prawa wygrać konkursu piękności. Co mają poglądy do wyglądu to ja nie wiem, pewnie według tego myślenia niedługo wymogiem castingowym będzie bycie zatwardziałym sodomitą gwałcącym małe dzieci (oznaka nowoczesności kurwa mać). Czyli jest już zabawnie. A teraz czas na grande finale. Rzeczony sodomita nazwał urodziwą dziewoję „głupią suką” i media doznały zbiorowego orgazmu. Pedał jest cytowany, robi się z niego nowego Chrystusa, który cierpi za miliony uciskanych i walczy o lepsze jutro. Panie i panowie redaktorzy, ja się grzecznie i kulturalnie pytam: kto was pierdolił tak długo w dupę iż sperma wam mózgi zalała? Od kiedy to jedno z największych światowych lobby, organizujące parady, wydające książeczki dla dzieci (w których opisuje się wyższość modelu mężczyzna-mężczyzna albo kobieta-kobieta nad modelem kobieta-mężczyzna) i domaga się coraz większych przywilejów jest grupą uciskaną? Szczególnie, że nie można nazwać tych z nich którzy wyjątkowo przeginają i łamią zasady dobrego smaku i wychowania żadnym epitem, ponieważ od razu żegna się z pisaniem i wolnością. Zaraz każecie mi mówić że biedni Niemcy (pardon, Naziści, bo ja wiadomo w czasie II WŚ nie było Niemców, tylko Naziści, co stało się z Niemcami tego już nie wiadomo, pewnie szkolili papieży) w czasie wojny strasznie cierpieli bo nie podbili całego świata i nie wymordowali Żydów.

Nikt sodomitów nie pali na stosach, nie strzela do nich, nie niszczy ich domów i nie zamyka w więzieniach za to że są. To nie te czasy. Obecne czasy to takie gdzie raczej kiedy powiem, że wolę kobiety a nie chłopców to zostanę uznany za niemodnego, albo co gorsza za przejaw totalnej nienawiści i zacofania, który nie zaczyna dnia inaczej jak od zbiorowego gwałtu na kilku młodych lesbach, które potem pali żywcem i zjada. I nieważne są głosy naukowców, którzy mówią iż sodomia ludzi i zwierząt jest wynikiem zmian w mózgu, patologicznych, ponieważ znacznie zmniejszających szanse na wydanie potomstwa (a przypominam że wg prawa celem małżeństwa jest m in spłodzenie potomstwa, zapewnienie mu odpowiedniego wychowania, warunków życia itd.)a jak wiadomo pary homo nie mogą wydać potomstwa, temu też przywilej małżeństwa nie jest przeznaczony dla nich. Zawsze mogą adoptować dziecko.

A wiecie kto rozpętał tę całą nawałę homopopulizmu? Lewica, która jest postępowa i cudowna i wspaniała i dalej jej nie trawię, nawet z musztardą. Ponieważ negowanie wszystkiego co było jest jej głównym działaniem (nazywa się to „walka z nadbudową społeczną”) a wynikiem będzie społeczeństwo bez jakichkolwiek wartości (bo są złe jako że dzielą świat na to co godne i niegodne) i zasad (bo ograniczają ludzi) czyli coś co ustawi człowieka jeszcze niżej niż zwierzęta.

Trzeba się z tym pogodzić i odpowiednio przygotować.

*Fortyfikuje się i zbroi*

I hate it here 24/04/2009 11:25:24 [komentarzy 0] Komentuj

Moi ukochani mordercy.

I oto nastał dzień w którym wolność słowa stała się tym czym była zawsze. Mrzonką i fantasmagorią. Jeśli ktoś nie to o czym mowa to proszę czytać dalej.



Wyniki ostatnich badań na temat korupcji mówią iż 40% społeczeństwa uznaje sąd i prokuraturę za niesprawne i skorumpowane. Media oczywiście się tym nie przejęły, w końcu należało pokazać Słoneczko Peru jako zbawcę narodu wybranego. Ale o tym za chwilkę, na razie w ramach ciekawostki i wstępu wróćmy do sądów. Otóż zadam teraz niewielką zagadkę. Osoba posiadająca kilkaset kaset z dziecięcą pornografią oraz występujących na części tych dzieł to pedofil czy szacowny obywatel? Osoby, które odpowiedziały iż jest to pedofil właśnie dokonały aktu zniesławienia, który jest karalny. To że Kodeks Karny mówi jasno iż samo posiadanie takich materiałów jest przestępstwem niczego nie zmienia. Dwa sądy wydały taki wyrok (że nazwanie osoby posiadającej dziecięcą pornografię pedofilem jest przestępstwem) i Kodeksem Karnym się nie przejmowały. Dziennikarze zgodnie z instynktem stadnym godnym lemingów stwierdziły, że nie będą walczyć o jedną z swoich. W końcu jeszcze nie oberwali.



Teraz wróćmy do Słoneczka Peru, Wybrańca Narodu, Mesjasza i Zbawcy (przerwa na oklaski, omdlenia w wykonani nadobnych panien i entuzjastyczne okrzyki) który to odkrył jedną z najważniejszych praw jakie rządzą ludźmi. Nieważne jakie są fakty, tylko to co sprzedamy za nie przebrane. Metodę tę z wielkim powodzeniem stosowali inni komuniści, jak choćby Diadia Stalin. Od kilku lat większość mediów prezentuje PO jako Jedyną Słuszną I Nowoczesną Partię, która w magiczny sposób ocali Polskę w sobotę a we wtorek całą Europę aby w piątek zbawić świat. Kiedy poprzednia ekipa rządząca używała słów obelżywych lub też wulgarnych nagonka medialna była niesamowita, nawoływano do walki z chamstwem, szykowano stosy. Impreza na całego. A teraz wracamy do współczesności. Jedyna Partia z wielkim zapałem wyzywa oponentów od „pierwotniaków”, praktycznie w każdym swoim przemówieniu jeden z posłów na Sejm RP obraża Prezydenta RP, co jak przypominam jest w naszym kraju karalne. Media nie pokazują tego co niekorzystne dla Słoneczka, zaś przestępstwo obrazy urzędu Prezydenta RP i jego osoby uznają za dobre żarty. Jeśli nazwanie kogoś debilem lub jeszcze gorzej jest dobrym żartem to polecam piszącym takie rzeczy podejście do licznej grupy młodzieży sportowej i zażartowanie. Kwiatki do szpitala wyślę na koszt własny.



A teraz po podaniu tych dwóch przykładów i dodaniu piachu do cementu dodamy wody. Otóż jeśli ktoś chciałby wiedzieć co też się dzieje powinien na samym początku oddać telewizor, wyciąć kable od internetu i wyjść na ulice. Poczuć pod butami krzywe płyty chodnikowe, poczuć zapach zwierzęcych (i nie tylko) odchodów, zobaczyć półprzytomnych pijaków i gimnazjalistki trudniące się najbardziej haniebnych i starszym zawodem świata (nie mogę napisać iż są prostytutkami tu też dziwkami, gdyż obrazi to je a ja mogę przez rok siedzieć sobie w więzieniu). Tak oto wygląda wolna Polska. A przepraszam, tak wygląda prowincja Socjalistycznej Unii Europejskiej, bo niepodległy ten kraj nie jest. I Jedyna Słuszna Partia zadba aby nigdy już nie był. Starczyło niecałe 20 lat wolności i niezależności gospodarczej, i politycznej (będącymi wyznacznikami niepodległości głównymi i obiektywnymi) i starczy. Koniec dnia dziecka, brać łopaty i po zasiłek. Kończąc dygresje i wracając do szukania informacji. Otóż kiedy przejdziecie się choćby do ZUSu i zobaczycie czym umierający z głodu bezrobotni przyjeżdżają po kasę to uznacie że może jedna na kilkanaście osób ma do niego prawo. Bo przyszła na nogach własnych odzianych w buty z pomocy społecznej. Pomoc socjalna powinna być dla biednych a nie dla praktycznie każdego. A mordek chętnych jest tyle, że paradoksalnie najbardziej potrzebujący, zgodnie z prawami ewolucji, wymierają. Nie przeszkadza to mediom w histerycznym krzyku, iż idzie za mało idzie na socjal. Ale spokojnie, etyką w tym kraju nie będziemy się przejmować.



W końcu media nie przejmują się prawdą i ludźmi (idealny przykład, w czasie tragedii w Kamieniu Pomorskim dziennikarze i Słoneczko szaleli po salach szpitalnych, gdzie były osoby poparzone, czyli z najwyższym ryzykiem zakażeń i powikłań z racji braku skóry będącej podstawową barierą ochronną organizmu) potęgując chaos i zamieszenia. Liczyło się jedno, a mianowicie dobrze wypaść jako współczujący polityk i jako rzetelne media. Paru ciężko chorych, którym się pogorszy to w końcu mała cena za kilka punktów w sondażach. Poza tym to ludzie z hotelu socjalnego, kto by się nimi przejmował? Nawet w obecnym euro-socjalizmie gdzie panami są menele i pijacy a niewolnikami przedsiębiorcy („jeśli Katon Starszy siedział w Swojej willi, popijał wino i pisał po łacinie, a dziesięciu niewolników w jego posiadłości pod przymusem uprawiało, zbierało i wytłaczało oliwki, utrzymując siebie i Katona – to było jasne, kto jest panem, a kto niewolnikiem; gdy dziś Zenek pije pod sklepem piwo i bluzga „łaciną”, a dziesięciu ludzi pracuje w pocie czoła i pod przymusem w podatkach go utrzymuje – to jasne, że Zenek jest Panem, a my Jego niewolnikami” - ) podstawą przekazu medialnego jest pokazywanie tragedii ludu i wspaniałości władzy. Towarzysze z Jedynej Słusznej Partii Słoneczka Peru pamiętają o tym.



W końcu pijar jest wszystkim a ludzie niczym, jak w każdym ustroju socjalistycznym. Tyle, że wtedy nazywało się to propagandą i łamaniem wolności słowa, oraz gwałtem na prawdzie. Teraz jest to Public Relations. Pijar jest wszystkim a ludzie niczym. Prawdziwe hasło wyborcze PO. I większość z was na nich głosowała. To wy zabiliście wolność słowa.

PS
Zmieniłem wygląd całości, mam nadzieję że na bardziej czytelną i mniej męczącą.
A ten felietion napisałem dla serwisu uczelni.

I hate it here 23/04/2009 23:42:05 [komentarzy 0] Komentuj

3 w 1

*Wyjmuje pudełko wielkich, czerwonych pigułek*

Witam w kolejnym felietonie, gdzie zajmiemy się drugą stroną monety (awersem).

*Zagryza pigułki oczkami karibu*

Oraz tym czemu kiedy sądzimy, że nikt nie patrzy to lżymy bliźnich.

*Zakłada prześcieradło*

Czyli szeroko pojętą kulturą internetową, netykietą oraz cenami skupu żywca.

*Oraz swoją świętą aureolkę*

Tak więc moi mili zaczynamy. Proszę zażyć swoje tabletki. Najlepiej dużo, gdyż omówię jeszcze media.

*Zapala fajkę nabitą, miejmy nadzieję, tytoniem*

W jednym z poprzednich felietonów mówiłem, niż nie można kochać każdego i należy oceniać po wyglądzie. Jako, że generalizować można w ten sposób iż każda zakopana na cmentarzu osoba z pewnością będzie szybciej lub później martwa (tlenu w trumnie nie ma za wiele a jak ktoś umarł wcześniej to oszczędził sobie stresu w tej doniosłej chwili) i wtedy raczej nikogo nie da się urazić to zajmę się awersem, czyli osobami które ambitnie oceniają tylko powierzchownie po wyglądzie.
Widząc kolesia ważące na oko nieźle ponad sto kilo i nie mającego na sobie ani grama tłuszczu, ubranego w dresik i z łańcuchem na szyi większość z was pomyśli iż jest to mieszkaniec osiedla z wielkiej płyty w stroju ludowym. Znam kilka osób o takim lub podobnym wyglądzie, które są wyjątkowo bystre i inteligentne tu też posiadają stopień naukowy (choćby magistra). Tak wiec należy być ostrożnym kiedy się osądza osobę i temu pisałem, że trzeba z nią chwilę też pogadać aby móc wyrobić sobie pierwsze (niekoniecznie słuszne) zdanie. Taka odrobina myślenia i zdrowego rozsądku, aby nie lać po mordach tych co sobie na to nie zasługują. Spocicie się mi niepotrzebnie i jeszcze się pochorujecie i jak zawsze będzie to moja wina.

Skoro już ustaliliśmy, że nie wolno kochać każdego jak się nawinie bo można się przejechać i że nie można oceniać każdego po stroju w danej chwili (bo może to być Pajączek w dresie idący z szatni na salę treningową) zajmijmy się cudem internetu. Praktycznie każdy temat, wątek czy artykuł na serwisie mającym większą poczytność niż mój skromny, mesjanistyczny blog, prędzej czy później zapełnia się wszelkiej maści osobnikami robiącymi wojnę ze wszystkimi. I nie jest to wojna w stylu Pajączka, który przedstawia swój punt widzenia i czasami ma nawet rację.
Mówię tutaj o wojnie totalnej na bluzgi, gdzie ktoś dowartościowuje się pisząc do osoby powyżej „ty chuju” (jeszcze zrobi w tym słowie błąd). Proste, prymitywne i międzynarodowe. Nieważne czy jest to strona polska, niemiecka, angielska czy abchaska, kiepskie przekleństwa, których osiedlowe żule się wstydzą, są podstawą zaznaczania swej obecności. Coś jak oddawanie moczu przez różne gatunki zwierząt (o, kolejny argument potwierdzający że człowiek to zwierzę: „znaczenie swego terenu” tyle że miast uryny używa wulgaryzmów).
Metoda ta, mająca w domyśle pokazać wszystkim jaki ktoś jest twardy i inteligenty (bo się nie zgadza z tym co mówi reszta, nawet jeśli jest podanie iż stolicą Polski jest Warszawa) zwykle pokazuje że internet, jak większość rzeczy (łącznie z oddychaniem) jest dla jednostek które posiadają jakąś wartość, czyli mówiąc językiem prostym i zrozumiałym, nie są bandą bezmózgów o IQ mniejszym niż genitalia pchły. Bo niestety jak damy kretynowi zapałki to spali siebie i okolicę, jak damy alkohol to się uchleje i będzie prowadził (jak rzyga to niech na siebie w swoim gronie, ja jestem estetą), a jak internet to potem czytam takie rzeczy, iż żałuję że nie mamy cenzury aby takich łapała i publicznie chłostała za zbiorowy gwałt analny na języku polskim, estetyce i minimum dobrego wychowania.

A teraz na koniec i skromnie zajmiemy się mediami i ich sępowatym podejściem do tragedii w Kamieniu Pomorskim. Spłonęło 21 osób (chyba że coś się zmieniło, wtedy poprawcie) co stało się powodem do puszczania w kółko jednego materiału z jednym wywiadem i jednym komentarzem (stacja TVN24 ma pajączkowy zakaz nazywania siebie informacyjną z racji tego, iż nie podawała innych informacji wizualnie, wracając do głównego tematu co jakiś czas). Dodatkowo dziennikarze jak zawsze sprawiali wrażenie, iż każdą kolejna zmarłą osoba jest dla nich błogosławieństwem, które zaowocuje ładną nagrodą (wybraną przez widzów) na koniec roku.
Kolejną ciekawostką jest, iż w tym czasie na cudnych drogach naszego kraju zginęło więcej osób i nikt się tym nie przejął. Ilość trupów do medialnego pożarcia znacznie większa, ilość pogiętego metalu większa, jednak trzeba by przy okazji powiedzieć „proszę państwa, nie chlejcie jak świnie i nie kierujcie” oraz jeszcze „uważajcie jak jeździcie”. Lepiej miast tego pokazać płonące zgliszcza, poparzoną kobietę i rozpaczać że wielka tragedia. Większą tragedia i to w dodatku cykliczną, jest dla mnie to że masa ludzi nie może wrócić do domu bo ginie na drogach. Z winy swej, kogoś obcego lub też kiepskiego stanu dróg (za co powinno się publicznie uciąć języki tym politykom, którzy mówią iż zrobili coś dla poprawy ich stanu).
Na koniec chciałbym pochwalić PCK, który ładnie stwierdził, iż publiczna i ogólnopolska zbiórka pieniędzy do której nakłaniało Słoneczko Peru jest czystej wody głupotą a jak już ma być jakaś akcja to masowej kontroli hoteli socjalnych i podobnych im budynków w celu zapobiegania takim zdarzeniom. Przemyślane, sensowne i jest to chyba pierwsza akcja „charytatywna” do której przyłożę rękę. I druga pochwała dla Prezydenta, który miast robić sztuczny, smutny uśmiech do kamer i łazić z nimi po szpitalu (który nie jest miejscem do zwiedzania, robienia medialnego szoł na temat jakim to się nie jest współczującym Pojebem) najpierw porozmawiał z strażakami, potem powiedział że zakres pomocy musi, zgodnie z obowiązującym prawem, uzgodnić z Kancelarią i Rządem a na koniec bez kamer odwiedził chorych w szpitalu. Jakoś ta postawa bardziej świadczy o trosce o tych ludzi, niż wbicie się tam z maksymalną ilością wazeliniarskich mediów kiedy ranni potrzebują odpoczynku i nie powinni być narażani na zakażenia (poparzenie sprzyja różnym syfom).

*Wypuszcza obłok dymu i mruży oczy jak zadowolony z siebie kot*

I hate it here 15/04/2009 23:48:13 [komentarzy 11] Komentuj

Akcja Pluszowy Pajączek

Rusza akcja "Pluszowy Pajączek".

Możesz być jej uczestnikiem/uczestniczką albo sponsorem.

Aby zasponsorować należy przesłać mi pieniądze na zakup pluszaków (ew wlepek na promocję akcji). Oficjalne podziękowania, pamiątkowy pluszak oraz moje błogosławieństwo gwarantowane.

Aby wziąźc udział należy:
- zgłosić się w komentarzu do tej notki
- w najblizszych wyborach (w czerwcu do europarlamentu) zagłosać na prawicę, lub nie głosować na PO.
- głosując na prawicę lub niezrzeszonych (nie PiS) wygrywacie pluszowego pajączka (wraz z odręcznie napisanymi gratulacjami)
- nie głosując na PO (ew głosujac na PiS) wygrywacie innego pluszaka (ale nie tak fajnego jak pluszowy pająk).

Akcję można oczywiście rozreklamować. Nie obrażę się.

I TY możesz zbawić ten kraj!

I hate it here 13/04/2009 21:55:48 [komentarzy 9] Komentuj

My i oni, biblia nienawiści ks wojny rodz 2

Jeden kiepski felieton (zgadzam się, ze lepsze rzeczy napisałem w ciągu swego życia twórczego), kilka ciepłych słów pod adresem jednej osoby i jej podejścia, że albo z nim albo mnie ocenzuruje i tak dalej powoli staje się nużące. Tak więc zajmę się czymś co może i wynika z poprzedniego, jednak nie trzeba z zapartym tchem śledzić wydarzeń w komentarzach aby zrozumieć całość.

Moi mili, oskarżono mnie, iż posiadam wąskie i ograniczone horyzonty. Zastanawiające jest, iż jakoś nigdy jeszcze nie spotkałem się z normalną sytuacją, której nie umiałem jako tako pojąć. Za poglądy po nikim nie skakałem, co najwyżej dobitnie stwierdziłem, iż moim zdaniem dana osoba się myli, ale niech robi sobie to z dala ode mnie. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Swoje poglądy określam jako prawicowe-antyklerykalne. Sodomitów toleruję, nie klaszczę jak się liżą na ulicy, nie każe dzieciom o nich czytać i nie krzyczę aby brali małżeństwa. Co kto robi w wyrze to jego sprawa o ile druga strona się na to zgadza. W przeciwnym wypadku mamy coś co się nazywa gwałtem i jest to coś, czego wasz znienawidzony Pajączek nie trafi i ludzi takich by publicznie kastrował za pomocą średniowiecznych metod.

Jednak zajmijmy się sprawą która mnie po prostu bawi. Raz po raz, wciska się nam że nie wolno oceniać ludzi po wyglądzie i zachowaniu. To się kulturalnie zapytam, że po czym mam oceniać ludzi? Jak kogoś widzę a jeszcze się ta osoba nie odezwała to oceniam po wyglądzie. Schludna czy nie, czysta czy nie, ubrana jak człowiek czy jak szmata. Potem każdy znakomita większość patrzy na zachowanie, bo w końcu to tez świadczy o tym kim dana osoba jest. Logiczne i naturalne prawda? Tak oczywiste jak to, że kiedy jestem głodny to szukam drobnych aby kupić coś do jedzenia, albo migruję w stronę lodówki. Jednak ostatnio usłyszałem że jest to metoda ograniczona i ogólnie be a każdy jest fajny (poza mną, bo jestem wrednym, podłym, wulgarnym prawicowym dupkiem). Bo jeśli wygląda, jakby wykopali go z śmietnika to na pewno jest niezwykle wrażliwym artystą (pomijając powonienie, które w akcie rozpaczy podpaliło się na placu Przegrody Nosowej, aby protestować przeciwko takiemu traktowaniu) a jeśli zachowuje się jak nadęty dupek to na pewno jest wielce ważnym członkiem (ja tam nie chciałbym być członkiem, bo wulgarna nazwa na tę część ciała jest raczej ciężkim przekleństwem) Tego i Owego. I mam takie osoby szanować za to, że są. Nieważne że wyglądają jak męty społeczne, że zachowują się jakby pominęli podstawy kultury, Pajączek ma ich szanować a jak nie to ma wpierdol (cytując za kolesiem który wybluzgał ostro mnie i moją familię, ale pracuje w biurze poselskim i mam go za to szanować). Wydaje mi się to z lekka debilnym podejściem dziecka z piaskownicy które robi babki z kociego gówna i przez co reszta nie chce się z nim bawić, a które samo siebie uważa za pępek świata (a nie jest nawet kłaczkiem z niego).
Szacunek należy się tym i tylko tym, którzy swoim zachowaniem i wyglądem powodują, iż chce sie od nich przejąć pewne cechy. Weźmy banalny przykład. Ludzie, którzy się notorycznie spóźniają na spotkania i nie mówią o tym reszcie, są dla mnie jednostkami totalnie bezużytecznymi przy planowaniu jakiegokolwiek wydarzenia. Bo co z tego, ze powie iż będzie o 17 a pojawi się łaskawie o 19, jak już swoją pomoc przy organizowaniu będzie mógł postawić sobie na półeczce na pamiątką. Tak samo z kimś kto łamie dane słowo. Nie szanuje takich ludzi bo są niesłowni (nie mówię, że złamali raz czy dwa ale że ogólnie łamią prawie zawsze) i niech nikt nie wymaga, abym reagował entuzjazmem jak coś obiecają. Entuzjastycznie to ja mogę w takiej chwili podziwiać głupotę tych co mu wierzą.
Jednak takie myślenie, jakie zaprezentowałem powyżej świadczy o tym, ze jestem ograniczony, bo osoba o umyśle otwartym, niby szalet publiczny, nie patrzy na takie rzeczy i radośnie szczerzy się do każdej napotkanej osoby. W ten sposób pokazując, iż w dzisiejszych czasach nie trzeba mieć zasad, nie trzeba myśleć, nie trzeba mieć szacunku dla tradycji. Trzeba entuzjastycznie zgadzać się z wolą większości, nawet jeśli ta większość ma tyle racji ile pasikonik w wzwodzie.
Co najciekawsze to powinienem nienawidzić ludzi o innych poglądach (w końcu jestem prawicowcem). Nie wiem kto im to narysował, bo czytać na pewno jeszcze nie umieją, ale osoby o innych poglądach, nawet tak dla mnie chorych jak marksizm czy feminizm lub anarchizm, o ile umieją je uzasadnić i ich w miarę bronić szanuję. Za inteligencję i upór w obronie swych pozycji, albo też za próby ich zmiany, tak aby były lepsze.

Osoby, które zaś domagają się wszystkiego oraz uznania ich racji bo jest ich więcej, mają lepsze wyniki w sondażach, albo tez maja taką fanaberię uważam za ciężkie przypadki uszkodzenia masy szarej w mózgu (lub też w skrajnych przypadkach za przypadki uszkodzenia mózgu jako całości). Jeśli ktoś nie umie uargumentować swych poglądów to znaczy że powtarza je bezmyślnie za kimś, nie wiedząc nawet co robi. A niewiedza przy robieniu jakichkolwiek czynności kończy się raczej źle. Wyobraźcie sobie lekarza, który nie wie co jest pacjentowi, jak go leczyć i co to jest stetoskop. Jak sądzicie ilu pracowników zaprzyjaźnionego domu pogrzebowego będzie miało dzięki niemu pracę?

Tak więc osoby myślące i swoim zachowaniem zasługujące na szacunek proszę na prawo. Reszta na lewo do kolejki do kastracji. W ten sposób unikniemy namnożenia się debili i innych egomaniaków, którzy domagają się czegoś zarezerwowanego dla wąskiej grupy ludzi.

Dla osób, które czują niedosyt jadu i złości w tym felietonie. Zagłosujcie na POjebów w czerwcowych wyborach do europarlamentu i mi o tym powiedzcie. Gwarantuję, iż przekleństwa nie będą się powtarzały, będą w kilku językach oraz bonusowo będziecie wymienieni z ksywek. A żeby was dobić to nie dostaniecie pluszaka za głosowanie na inne opcje polityczne niż lewica i liberały. A tym bardziej pluszowego pajączka za głosowanie na prawicę. Taki kurwa jest podły!

*Zakłada piracki kapelusz w rozkoszuje siesztormem w szklance wody*

I hate it here 11/04/2009 15:09:41 [komentarzy 5] Komentuj

Burn!

Moi mili. Jak część z was wie (a reszta się dowie w tej chwili) miałem być jedną z osób piszących dla serwisu uczelni mej pięknej i wspaniałej. Jednak okazało się, iż mój tekst (łagodny i delikatny, będzie wrzucony na końcu obecnego) oraz moje podejście do PO (dowolny wredne, złośliwe i wulgarne rozwinięcie tej nazwy będzie tylko pieszczotliwym określeniem tego jak bardzo są fałszywi) plus prywatna rozmowa (gdzie też nie byłem wyjątkowo wredny, po prostu nazwałem po imieniu to co ktoś zrobił z sobą i swymi ideałami) zakończyły się tym, iż na chwilę obecną moje teksty nie przejdą. Zaś osobnik, który nazwał moją rodzicielkę kurwą domaga się przeprosin bo pracuje w biurze poselskim POjebów. Wtedy i tylko wtedy mnie opublikują. Osoby, które sądzą, że dla publikacji zniżyłem się do poziomu kogoś kto każe się tytułować panem proszone są o popełnienia samobójczych ataków na dowolne lewackie cele. Ewentualnie mogą iść na kolanach na Kamczatkę i prosić u szamanów Czukczów przebaczenia. Wybór należy do was.

Tak więc, moi mili, wolność słowa i obiektywizm możecie włożyć do wspólnego worka razem z bajką o Kopciuszku oraz obietnicami Słoneczka Peru. Liczy się i liczyła niestety w większości tylko prywata a każdy środek uświęca cel. Nieważne, że inicjatywa ma promować niezależnych studentów a nie jakiś określony system światopoglądowy. Ważne jest, że były wbrew myśli kogoś kto odniósł pewien sukces (sprzedając idee, które miał i będąc idealnym przykładem indoktrynacji) i ta osoba pragnęła pokazać jaka jest ważna. Stare powiedzenie głosi, że im mniej ważna osoba i mniej ważny stołek tym ona sama sobie wydaje się ważna. Nieważne, czy to młodociany działacz partyjny czy szef kiosku albo przywódca gangu mającego w posiadaniu piaskownice i huśtawki (a średnią wieku 4 latek) prawda jest niezmienna i stała. Po prostu jedna z tych rzeczy na ziemi jakie były są i będą. To tak jak z jabłkiem rzuconym w górę. Zawsze spada (czasami na głowę rzucającego). Każdy kto chce byś ważniejszy od reszty zawsze będzie się za takiego uważał i nigdy nie przyzna do błędu. Jeśli mnie się przekona, że się mylę, to się przyznam rację drugiej stronie a nie będę starał się ją uciszyć za pomocą wszelkich dostępnych metod. Mogę użyć argumentów ale nie cenzury. Mogę użyć ironii ale nie szantażu. Posiadam coś co przy odrobinie dobrej woli można nazwać swoistym honorem. Coś co odróżnia mnie i mi podobnych, którzy nie łamią słowa, nie wbijają noża w plecy i nie są bandą kłamliwych i tchórzliwych kurew. Każdy z was może wybrać stronę po której stoi. Albo jest osobą, która ma minimum szacunku dla siebie i innych, ale jest kimś kogo słownikową definicją jest cwel. To nie jest dzielenia świata na lepszych i gorszych czy na naszych i obcych, jakby to niektórzy chcieli. To jest dzielenie świata na ludzi coś wartych i na takich którym się nie podaje ręki, bo nie warto. Na szacunek trzeba sobie zapracować, ale na pogardę też. Dzisiaj parę osób udowodniło, że to piszą na swoich ulotkach ma tyle wspólnego z prawdą co zbrodnie hitlerowskie z miłością bliźniego swego.

Tak więc teraz siadam sobie wygodnie i zajmuję się obserwowaniem co będzie z moim tekstem. Zresztą macie go swych rączek i możecie spokojnie ocenić czy tak bardzo ranię (powtarzam po raz enty, tak wiem, ze to nudne) PO. Bo mam wrażenie, że ktoś potrzebuje wielkich pigułek. Zielonych na uspokojenie.

*Stoi na stosie płonących wydruków swoich tekstów*

Tekst zakazanego na chwilę obecną felietonu macie kursywą. Spójrzcie i uznajcie sami kto jest kłamliwym ścierwem.

Witam was moi mili. Jako, ze to pierwszy tekst mój tutaj (i nie wiem
który ogólnie) to wypada ładnie zacząć. Tam więc proszę uznać, że
poprzednie zdanie to było właśnie ładne, szczere i piękne powitanie
napisane trzynastozgłoskowcem. Dziękuję.

O czym to ja chciałem? A tak. Do naszego miasta zawitała wiosna.
Dziewczyny noszą mniej na sobie (za wyjątkiem mrozoodpornych dziwek
które noszą tyle co nic w temperaturze takiej, że nawet niezniszczalni
pijaczkowie zamarzają), menele zataczają się przyjaźnie, wagarowicze z
Galaxy (dla niezorientowanych to taki duży budynek z kinem, empikiem i
żarciem oraz jakiś sklepami... tego ostatniego nie jestem pewien)
przenieśli się do parków, zaś na ławeczkach na Grunwaldzkim poza
wyznawcami Jedynej Słusznej Partii Słoneczka Peru, demonstracjami
dwuosobowymi o wolność mrożonych truskawek i pomarańczy, siedzą sobie
staruszkowie i grają w karty i szachy (czasami zabłąka się im jakieś
student, który robi wywiady albo szuka jedzenia). Słoneczko przygrzewa
i pięknie lśni na dwu- i czteropaskowych prawie firmowych dresach.
Kotki i pieski radośnie srają gdzie popadnie, nadając temu miastu jego
niepowtarzalny zapach.

Co jakiś czas do tramwaju, którym radośnie jadę, wtacza się osobnik na
oko koło czterdziestki, o zapachu jakby wyznawał starą dobrą zasadę,
iż częste mycie skraca życie, a on chce być w księdze Guinnessa i
wzroku mętnym, włosie rzadkim i posiadającym bogate życie wewnętrzne.
Flaszeczka czegoś taniego i alkoholowego radośnie bryzga na wszystkie
strony, jako że szczęściem trzeba się dzielić. Czasami są tak hojni,
iż dzielą się też posiłkiem. Ostatnio zjedzonym. Oczywiście, że należy
współczuć. Wszystkim w ich pobliżu, bo prawda jest taka, że nikt im
przemocą nie wlewał alkoholu do gardziołek. Czopków w tyłek z wódą też
nie. Każdy z nich w ten albo inny sposób wybrał tę drogę. Nie ważne
czy jest gnijącym za życia bezdomnym żulem, którym najłatwiej
pogardzać czy też osobą z kilkoma doktoratami, której pyskowanie
kończy karierę na uczelni. Każda z tych osób jest pijaczkiem. Chorym
(bo jakiś kretyn zbawiający świat uznał że to jest choroba) na
alkoholizm. Właściwe określenie to uzależniony. Krótsze to debil. A
teraz moje pysie kochane, siądźcie na swoich tyłeczkach i policzcie
ile razy schlaliście się do nieprzytomności? Ile razy obudziliście się
i nie tylko nie wiedząc z kim, ale też gdzie? Ile razy byliście zbyt
napruci aby móc mówić jak ludzie (albo demokraci)? Uważacie, że to
jest fajne? Że jesteś modni jak kurwy-galerianki? Nie, moi milusi, nie
jesteście. Jeśli tak się zachowujecie jesteście nic nie wartym
ścierwem, które należy dla dobra ogółu izolować i przymusowo leczyć.
Najlepiej wszywkami, które po podaniu do organizmu alkoholu powodują
bolesne wymioty. Jak nie pojmują jak ludzie, że owszem alkohol jest
dla ludzi, ale z umiarem, to będziemy traktować jak co głupsze
zwierzątka. Ze niby wbrew prawom człowieka? A kto powiedział, że ich
przestrzegam? Szanuje się tylko tych, którzy zasługują na szacunek a
osobniki, które z własnej i nieprzymuszonej woli chleją na potęgę
zasługują co najwyżej na wszywkę( na koszt własny) lub też na pełne
współczucia kopanie po nerkach podkutymi, wojskowymi butami. Prawda,
że jestem kochany?

Tak wiec witam wszystkich czytających. Mam nadzieję, że będzie was
coraz więcej i że zwykle nie będziecie czuli się jakby chciał was
wymordować albo też sprzedać na części. Mam nadzieję, że nie będzie
się ze mną zawsze zgadzali, bo byłoby to tak nudne iż po prostu można
zacząć szydełkować na własnych żyłach.
A nade wszystko mam nadzieję, że Szefowa* da na końcu tego felietonu
linka do miejsca na forum gdzie można będzie skomentować tekst,
poglądy autora i to ilu czerwonych piguł** się nażarł.

* - osoba odpowiedzialna, że tu jestem.
** - zainteresowanych odsyłam na swój blog z felietonami
www.wielebny-pajak.blog4u.pl gdzie są wyjaśnione zarówno czerwone
piguły, jak i miejsce gdzie można ich szukać.

*Macha wielkim prześcieradłem z napisem "WITAM" a pod spodem "I hate it here"*



I hate it here 10/04/2009 00:04:16 [komentarzy 17] Komentuj


powered by: Blog4u|Lay&Html by Lo|Contents by I hate it here